Jaka powinna być turystyka na Ziemiach Tura?

Większość teoretyków turystyki podchodzi do jej funkcji, szczególnie gospodarczej, niezwykle romantycznie, często przeceniając jej wpływ jaki może mieć na rozwój danego obszaru. Oczywiście mówimy tu o obszarze o turystycznym potencjale równym naszemu, czyli niemal zerowemu. Bo z punktu widzenia samorządów powiatu tureckiego o to właśnie chodzi, aby mieszkańcy zaczęli zarabiać na wzmożonym ruchu turystycznym pieniądze, niwelując tym samym finansową dziurę, jaka powstanie po zamknięciu elektrowni i kopalni.

Piszę te słowa te słowa z pewnym żalem, gdyż sam ukończyłem studia, które przygotowały mnie do organizowania turystyki na danym terenie i budowania marki turystycznej. Pamiętam jak pięć lat temu, świeżo po studiach, wydawało mi się, że turystyka będzie lekarstwem na wszystkie nadchodzące problemy regionu. Z takim przynajmniej przekonaniem studenci opuszczają uczelniane mury. Problem zaczyna się dopiero, kiedy trzeba się zmierzyć z samorządową rzeczywistością powiatowego miasteczka, które niczym nie jest się w stanie wyróżnić.

Co prawda istnieje w Polsce kilka inwestycji postawionych „na pustyni”, które przyciągają turystów. Ale czy gminy powiatu tureckiego stać na takie rozwiązania?

Dlatego też sceptycznie podchodzę do pewnych rozwiązań proponowanych przez firmę 2BA w swojej „Strategii Marki i Produktu Turystycznego dla obszaru powiatu tureckiego”. Taką też postawę powinny przyjąć poszczególne strony partnerstwa odrzucając pomysły stworzenia kolejnego muzeum w postaci „Muzeum Sera”, które z założenie nie będzie w stanie zarobić na swoje utrzymanie. Watro też przy okazji zastanowić się, który z lokalnych polityków będzie na tyle odważny i pójdzie drogą „mehoserów”, które okazały się jednym z gwoździ do politycznej trumny ekipy do niedawna rządzącej Turkiem.

Specjaliści z Nysy zaproponowali również utworzenie LOT-u, które będzie zajmowało się koordynacją wdrażania wspomnianej strategii, promocją turystyczną, koordynacją zadań itp. Należy się również mocno zastanowić, czy ma sens powoływanie kolejnej struktury w postaci Lokalnej Organizacji Turystycznej, przy prężnie działającej Lokalnej Grupie Działania. Ponadto połowę zadań, której specjaliści z 2BA przypisała LOT, powinna wykonywać instytucja powiatu, szczególnie w kwestii lobbingu. Bo jak słusznie zauważono podczas prezentacji dokumentu, lobbing na rzecz turystyki w powiecie i mieście Turek nie był dotychczas naszą mocną stroną.

Siłą naszego obszaru są pasjonaci. Dlatego budowanie produktów w oparciu o ich działania, czyli zaproponowane „Tkane wioski tureckie” lub „W siodle”, ma sens, gdyż wykorzystuje ich dotychczasowy dorobek ludzi, często oparty na długoletnich tradycjach, a z drugiej strony nie wymagają wielkich nakładów inwestycyjnych. Poniżej przedstawiam część opisu produktu. Cały dokument będzie można niedługo przeczytać na stronie projektu (www.partnerstwolokalne.turek.pl).

Produkt [„Tkane wioski tureckie”] wykorzystuje tradycje związane z rzemiosłem, nie tylko tkackim, powiatu tureckiego. Obecnie w gminach powiatu prowadzą swoją działalność rzemieślnicy i rękodzielnicy: snycerze, rzeźbiarze, koronkarze, hafciarze, wikliniarze, stolarze, piekarze, pszczelarze, ale także sadownicy, producenci przetworów mlecznych, przetworów owocowo-warzywnych. W oparciu o ten potencjał i umiejętności można stworzyć sieć wiosek tematycznych, dla których pretekstem i motywem przewodnim będzie tkactwo, a zatem tkane wioski.

Turystyka na terenie powiatu tureckiego powinna rozwijać się w skali rekreacyjnej. To znaczy organizowana przede wszystkim dla mieszkańców powiatu, przez pasjonatów (stowarzyszenia, koła gospodyń itp.), czyli tak jak to się działo dotychczas pod skrzydłami LGD T.U.R. Jedynym problemem jest brak w strukturach LGD miasta Turek (miasto jest zbyt duże) oraz gmin Tuliszków i Dobra, które są w innych LGD.

Podsumowując, turystykę na ziemiach turkowskich, jako dziedzinę gospodarczą, nie powinno się traktować jako jeden z priorytetów. Turystyka powinna stać się dodatkiem do działań mających na celu pielęgnowanie i prezentowanie naszych tradycji, dając możliwość weekendowego wypoczynku i rozrywki dla mieszkańców samego powiatu.

Marcin Derucki